Mój dom – moja twierdza
Któż z nas nie pamięta z dzieciństwa wierszyka o Pawle i Gawle. „Wolnoć Tomku w swoim domku” – to powiedzenie weszło już na stałe do obiegowego języka i oznacza, że każdy z nas ma prawo do bycia sobą, wyrażania swoich poglądów, szczególnie zaś w obrębie naszych czterech ścian inni ludzi powinni uszanować nasze zdania, poglądy, opinie. Dla wielu z nas oznacza to, że mamy prawo do realizowania swoich marzeń, pragnień, pod warunkiem, że robimy to na swoim terenie. Wyrażanie siebie nie oznacza dla innych ludzi cierpienia, niewygód, krzywdy.
Tymczasem rzeczywistość jest zupełnie inna. W realnym świecie wielu ludzi ma trudności z akceptacją odmienności innych. Widzimy w nich zagrożenie dla nas, więc wszystko w nich i wokół nich poddajemy naszej krytyce. Nie podobają się nam ich meble do sypialni, samochody, poglądy, sposób ubierania się, kolor skóry, poglądy; jednym słowem wszystko. W ten sposób ich i nasze życie przemienia się w koszmar. A przecież potrzeba nam tak niewiele, aby było inaczej – wystarczy trochę akceptacji, trochę zwyczajnej ludzkiej życzliwości i już życie może być piękne.
Meble w PRL – u
Jak trudno uwierzyć współczesnym młodym rodakom, że jeszcze ćwierć wieku temu w naszym kraju zupełnie inaczej wyglądały sklepy. Dziś oni nie pamiętają czasów olbrzymich braków na rynku, pogoni za najbardziej podstawowymi artykułami kartkami na niemal wszystkie najważniejsze grupy artykułów spożywczych. Te czasy wydają się wielu ludziom być tak od nas odlegle, jak inne galaktyki od naszej galaktyki. A jednak to prawda – nie tak dawno w sklepach brakowało dosłownie wszystkiego.
Weźmy chociażby pod uwagę takie meble. Aby kupić najprostszy stół lub krzesła trzeba było stać w kilometrowych kolejkach. Zakup mebli kuchennych czy pokojowych wiązał się z zapisami na listy społeczne, a meble do sypialni właściwie niemalże były nie znane. W tamtych czasach wyposażenie sypialni stanowił tapczan lub wielofunkcyjna wersalka. Typowe meble do sypialni można było zobaczyć tylko na filmach zachodnich i świadczyły one o zgniliźnie kapitalistycznych burżujów. Dzisiejsze czasy, chociaż nie są wolne od ciemnych stron, dały nam chociaż jedno – możliwość wyboru towarów za nasze ciężko zarobione pieniądze.
